Jeśli byłeś wykorzystany
seksualnie przez księdza lub innego pracownika
kościoła
kliknij
po więcej informacji
Jeśli posiadasz informacje
o seksualnym wykorzystywaniu przez księdza lub
innego pracownika kościoła
kliknij
po więcej informacji
SZCZECIN
TRZECH BISKUPÓW UKRYWAŁO KSIĘDZA
OSKARŻANEGO O WYKORZYSTYWANIE
MAŁOLETNICH CHŁOPCÓW
Dominikanin, Marcin Mogielski,
demaskuje zmowę milczenia
09 marca.2008
Co najmniej trzech biskupów i kto wie
ilu księży, wiedziało od ponad 13 lat o horrorze
seksualnego deprawowania małoletnich chłopców, jaki miął
miejsce w ośrodku dla "Trudnej Młodzieży",
kierowanego przez ks. Andrzeja Dymera. Biskupi i
księża wiedzieli o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich i
zachowywali, zmowę milczenia.
"(...)
Chłopcy byli gwałceni... i wykorzystywani w perfidny sposób.
Przez wiele lat żyli w niepewności. Najpierw jeden biskup
obiecał, że zajmie się sprawą i kazał czekać. Tymczasem
nawet nie porozmawiał z podopiecznymi księdza. Potem kolejny
biskup też nic nie zrobił. Dziwne milczenie trwało przeszło
8 lat. Znalazłem ofiary, spisałem ich zeznania i przekazałem
do mojego przełożonego. (...)" - mówi,
Dominikanin Marcin Mogielski
.
Abp.Zygmunt Kamiński
Abp.
Marian Przykucki
Bp.
Stanisław Stefanek
W nadziei,że z prawnego punktu
widzenia, sprawa zostanie
przedawniona, kolejni biskupi
ukrywali
przestępstwa seksualne
podwładnego im księdza.
Jednocześnie, tak jak to zwykle
bywa w takich przypadkach w celu
zdyskredytowania tych którzy
pomagają
ofiarom, rozpowszechniano plotki
oskarżające dominikanina Marcina Mogielskiego o homoseksualizm.
Nie
udzielając jakiejkolwiek pomocy
ofiarom, w obawie przed wybuchem
skandalu seksualnego,
skrzętnie ukrywano oskarżenia
pod adresem podległego im ks.
Andrzeja Dymera
- dyrektora ośrodka. Kiedy sprawa
w końcu nagłośniona została,
przez Gazetę Wyborczą -
administracja kościoła
katolickiego, zamiast uczciwie
podejść do zaistniałej sytuacji,
w dalszym ciągu atakuje ofiary
i tych, którzy im
pomagają, stosując między
innymi, metodę dyskredytacji.